wtorek, 13 marca 2018

Cmentarz raz do roku?

Na początku listopada corocznie nachodzi nas zaduma. Dzieje się tak, ponieważ z powodu religijnego święta lub tradycji czujemy się w obowiązku pójść na cmentarz, wyczyścić groby, wymienić kwiaty i zapalić znicz. Tylko czy raz w roku to nie za mało?

Oczywiście wielu ludzi odwiedza groby najbliższych regularnie przez cały rok, a 1 listopada również pozostałe. Nasi przodkowie postępowali jednak nieco inaczej. W starosłowiańskiej tradycji masowe odwiedzanie grobów odbywało się co najmniej dwa razy w roku. Do początku listopada dodajemy analogiczny czas początku maja. Nieco słabszą okazją, żeby iść na cmentarz było każde przesilenie (zmiana pory roku). Oprócz tego o zmarłych przypomina nam zwyczaj malowania jajek oraz puste miejsce przy stole na Boże Narodzenie (jakże wymowne, a przerobione przez tradycję chrześcijańską na czekanie na jakiegoś żula).

I teraz pytanie, czy zmarli nie zasługują na więcej niż tylko ten jeden dzień w roku? Tym bardziej dziś, gdy połowa społeczności ma do odwiedzenia groby w swoim mieście, mieście obok, stolicy województwa i na Śląsku. Jesteście w stanie spamiętać informacje o nich wszystkich? Wymienicie imiona swoich pradziadków? A sami chcecie być zapomniani przez pokolenie, którego narodzin możecie nawet dożyć?

Dlatego proponuję: obchodźcie 1. listopada jak dotąd, w weekend majowy róbcie to samo, a w każde przesilanie odwiedzajcie któreś groby.

W majówkę na cmentarz!



Skoro już o tym mowa, to upatrzyłem dobre środki do czyszczenia grobów.



niedziela, 11 marca 2018

Honoré de Balzac Jaszczur

Ostatnio ukończyłem nie tyle lekturę, bo akurat odsłuch bardzo ciekawego dzieła.
Znalezione obrazy dla zapytania balzac jaszczur

Jaszczur 

Balzaca to ponoć jego jedyna powieść, zawierające elementy fantastyczne. Nie są one jakoś bardzo istotne, to bardziej taka alegoria wzmacniająca wyraz. Jest to książka przede wszystkim filozoficzna, zawierająca przemyślenia młodego człowieka, postrzegającego się jako geniusza. Dzieło bardzo ciekawe głównie dlatego, że dzisiaj wszechogarniająca wszystko poprawność polityczna, społeczna i przymus skromności, nie pozwala na werbalizację podobnych treści. Odebrano by to zapewne jako grubiaństwo, śmieszność. A Balzac ma tam naprawdę wiele do powiedzenia!

Jaszczur nie może być szkolną lekturą, z tym się zgadzam, ponieważ jego forma straciła na aktualności. Wiele dialogów i omówień problemów głównego bohatera wywołałoby kpiny ze strony uczniów lub kogokolwiek przymuszonego do czytania tej powieści. Sposób, w jaki bohater - zubożały arystokrata - przeżywa brak środków do życia, jest momentami groteskowy.

Mimo to jest to wielkie osiągnięcie kultury XIX wieku, godne polecenia, ale tylko jeżeli czytelnik potrafi wziąć poprawkę na zmianę realiów i sposobu rozmyślania w dzisiejszej Europie.

poniedziałek, 6 listopada 2017

chronologia greckich herosów

Każdy wie, kto to Herakles (lub Herkules - chyba popularniejsza, łacińska wersja imienia). Z reguły kojarzy się go z wykonania 12 prac, których nikt poza ekspertami z dziedziny mitologii nie jest  w stanie wymienić. Przeważnie wiemy, że był herosem - półbogiem, synem boga i człowieka oraz że takich herosów było więcej. Powszechnie kojarzy się Achillesa za jego piętę, czasem Tezeusza za minotaura, rzadziej Perseusza. Określenia "heros" używa się znacznie częściej, zamiennie ze słowem "bohater", choć pierwotna forma zawiera w sobie znaczenie "półbóg"

Chronologia herosów

Kiedy słyszymy "Herkules" czy "Achilles", myślimy: Grecja starożytna. Naturalnie jest to pojęcie bardzo ogólne, tymczasem okazuje się, że główne opowieści o herosach wiążą się ściśle z konkretnymi czasami na przestrzeni kilkudziesięciu, może kilkuset lat. A wszystko związane jest z Mykenami.

Mity mają to do siebie, że obfitują w zupełnie fantastyczne zdarzenia, które nie mogą być prawdą. W większości uważa się je dzisiaj za bajki, zawierające przysłowiowe ziarno prawdy. Po subiektywnym odsianiu niewiarygodnych informacji, z mitów o herosach wyłania się taka historia.

Do niewielkiej miejscowości Mykeny przybywa Perseusz, spadkobierca tronu Argos, który ze względu na przypadkowe dokonanie zabójstwa swojego dziadka, poprzedniego władcy Argos, zamienił się na posiadłości z krewnym władcą Tyrynsu. Być może podrażniony koniecznością oddania Argos, Perseusz postanowił nie ograniczać swojej władzy do jednego miasta i stworzył kolejne, budując najwspanialszą twierdzę ówczesnego świata, o której Grecy okresu klasycznego będą powiadali, że wznieść musieli ją cyklopi.

Zapewne kilkadziesiąt lat później na świat przyszedł Herakles. Przyszedł na świat o tyle spóźniony, że urodził się po swoim kuzynie Eurysteusie, którego ciąża została prawdopodobnie sztucznie skrócona do siedmiu miesięcy, w celu wycyckania Heraklesa z tronu. Cóż, gra pewnie była warta świeczki. 

W przeciwieństwie do cherlawego Eurysteusa, Herakles wyrósł na wielkiego wojownika (mógł mieć ponad dwa metry), a w dodatku porywczego człowieka. Jeszcze przed zyskaniem sławy, Herakles w ataku gniewu zabił własne dzieci, a służba u władcy Myken miała być pokutą za tę właśnie zbrodnię. Obawiający się krewniaka tchórzliwy król starał się jak mógł, by któreś z 12 zadań pokonało herosa i doprowadziło do jego śmierci. Tak oczywiście się nie stało, bohater wykonał 12 śmiercionośnych zleceń, które okryły go chwałą. Po spełnieniu zadania popadł w konflikt z Eurysteusem, lecz jego szczegóły są różnie opisywane.

Postać Heraklesa kojarzy się jako samotnego wojownika z maczugą, pokonującego potwory. Opowieści na jego temat zawierają jednak również takie wątki (z okresu po 12 pracach), w których ewidentnie występuje jako przywódca armii. Złupił Troję (kilkadziesiąt lat przed słynną wojną) oraz Spartę (wieleset lat zanim Sparta stała się greckim hegemonem). Być może Herakles dzięki swej posturze, brutalności i wielu heroicznym czynom zyskał niesłychany posłuch w starożytnej Grecji, przez co potrafił zebrać armię żądnych sławy i pieniędzy lub po prostu powierzano mu dowództwo konkretnych wypraw, może jako najemnemu dowódcy - celebrycie. 

Tezeusz, pogromca Minotaura, którego inne dokonania prezentują się całkiem realistycznie: zabicie zbója, olbrzyma, dzikiej świni, łotra i siłacza, żył równolegle z Heraklesem i znał go. Odwiódł tego drugiego od samobójstwa po popełnionym morderstwie na dzieciach, a kiedy indziej razem wzięli udział w wyprawie argonautów. 

Eurysteus, wróg Heraklesa nie dożył starości, po nim o władzę rywalizowali bracia Atreus i Tyestes, z których pierwszy był ojcem wielkiego króla Agamemnona, dowódcy wyprawy pod Troję, podczas której zasłynął Achilles. Dokładne liczby nie są znane, jednak z podanych informacji wynika dość jasno, że Achilles żył około dwa pokolenia (pół wieku?) po Heraklesie. Zaś ten jako prawnuk Perseusza mógł żyć około 100 lat po nim.

Wnioski - zmierzch herosów


Dlaczego okres herosów przypada na te czasy a nie inne? Wśród przodków Perseusza znalazło się jeszcze kilku "synów boga". Po prostu w kulturze przez pewien czas rósł popyt na podobne historie, a apogeum osiągnął w erze Heraklesa. Być może kult sprawności fizycznej oraz fakt, że arystokraci jako lepiej odżywieni i niezmuszani do pracy mogli prezentować się na tle społeczeństwa niezwykle dostojnie, sprawił, że najsprawniejsi z wojowników otrzymywali miano herosa. Uważano, że w ich żyłach musi płynąć boska krew. 

Złupienie Troi zbiegło się w czasie z gwałtownym upadkiem kultury wczesnogreckiej, spowodowanej najazdami barbarzyńskich ludów, z których po kilkuset latach wykształcił się tzw. okres klasyczny z filozofią, matematyką etc. Niezupełnie oznaczało to zmierz herosów, tyle że z jakiegoś powodu postacie takie jak Pitagoras czy Gajusz Juliusz Cezar po latach uważano już za całkowicie ludzkie (mimo iż obu przypisywano boskie atrybuty). 


piątek, 30 czerwca 2017

Lewandowski w Realu! A jednak!

Kilka słów o dzisiejszym dziennikarstwie, głównie w wydaniu internetowym, bo z takim mam styczność. Już dawno zdano sobie sprawę, że w nagłówku artykułu można wpisać cokolwiek, jeżeli postawi się po tym znak zapytania (ja chyba nie muszę się z tym liczyć). Pod powyższym tytułem mogłaby się znajdować np. bzdurna relacja z komputerowej symulacji, jaką przeprowadził sobie piętnastoletni dziennikarz.

A żeby znaleźć absurdalne nagłówki nie trzeba w ogóle zbierać informacji, robić researchu. Wystarczy wejść na jeden z portali.
Szariat w Polsce? Muzułmanie odpowiedzieli polskim internautom.
Koniec Beaty Szydło? Już jutro może zostać bezrobotna.
Wymowne zdjęcie Macrona. Fotografia robi furorę w sieci.

I wisienka na torcie, sezonowo powracający wpis: Kolejny klub chce Lewandowskiego. Niespodziewane wieści. (pisząc tyutł nie widziałem jeszcze tego artykułu, ale nie zawiedli mnie).

A o czym to jest? O niczym. O tym, że angielska gazeta napisałą o Lewandowskim, a napisała rzeczy, które powtarza się od miesiąca. "Robiące furorę" zdjecie Macrona to po prostu portet na tle otwartego okna. Ale kliknięcia się zgadzają

Twoje grzejniki w końcu się zepsują!

Wszyscy wiemy, w jakich czasach żyjemy. W sklepach mamy po 6 rodzajów parówek: dobrych, tanich (rzadko jedno i drugie), z kurczaka, świni, 90% mięsa za 5zł albo 60% za 3zł. Taśmy klejące są coraz cieńsze, foliówki biodegradowalne... tak samo grzejniki, rury i wymienniki nie są dzisiaj potężnym kawałem żelastwa, ale są robione ekonomicznie, by spełniały swoją funkcję, będąc jak najtańszymi.
Dlatego "kiedyś wszystko było ok", ale teraz niekoniecznie. Zachodzi potrzeba ochrony systemu grzewczego, by służył bezawaryjnie i wydajnie.

http://wodawinstalacji.pl/dlaczego-wlewamy-do-instalacji-inhibitor/

Sentinel X100 – inhibitor do systemów centralnego ogrzewania

wtorek, 27 czerwca 2017

Szkice piórkiem

Skończyłem ostatnio czytać jedną z najlepszych książek, jakie miałem dotąd w ręce. "Szkice piórkiem" Bobkowskiego to dziennik, notatnik zawierający przerozmaite pod względem formy i tematyki wpisy z czasów niemieckiej okupacji Francji podczas drugiej wojny.



Znalezione obrazy dla zapytania szkice piórkiem

Napisanie czym są "Szkice piórkiem" nie oddaje w żaden sposób ich wartości. Dopiero napisanie jakie są. Książka zawiera prawdziwy ogrom błyskotliwych filozoficzno-socjologicznych spostrzeżeń, które nadal pozostaję - i niektóre chyba już zawsze pozostaną - aktualne. Najwięcej miejsca poświęca autor oczywiście naturze Francuzów (książka polecana imigrantom z tamtych rejonów) oraz samej wojnie. Z polskiego punktu widzenia oczywistym szokiem jest sposób w jaki wojnę przeżyli Francuzi, dla których przez czas okupacji największym zmartwieniem był niedobór masła.
 Utwór ten jest nieregularny pod względem formy i czasu dzielącego wpisy: zdarzają się wpisy dzień po dniu, a są też wielomiesięczne luki, wpisy mają od kilku linijek do kilkunastu stron. Najważniejsze jednak, że jest to ogromny zbiór obserwacji inteligentnego człowieka, wyrażonych w dobrym stylu. Po przyswojeniu tej lektury możemy uważać, że zupełnie dobrze znamy realia, jakie panowały w okupowanym Paryżu.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Odkrywania Ameryki cd

Tym razem mniej historycznie, a bardziej legendarnie. Dużą popularnością w Stanach cieszy się ponoć legenda o walijskim księciu, zwanym Madoc ab Owain Gwynedd, który według podań miał dotrzeć do Ameryki Północnej około 300 lat przed Kolumbem. Książę Madoc miał być nieślubnym synem historycznego władcy walijskiego księcia Owaina Gwynedda, który rządził swoją prowincją przez prawie 40 lat w XII wieku. Uciekający przed walkami wewnętrznymi Madoc miał przepłynąć ocean i wrócić po kolejnych osadników.

Jakie przesłanki stanowią za prawdziwością owej legendy? Przede wszystkim zeznania XVII i XVIII - wiecznych podróżników, wedle których niektóre z indiańskich plemion miały cechować się bledszą karnacją i posługiwać się językiem podobnym do walijskiego. W Mobile Bay w stanie Alabama stoi tablica pamiątkowa, opisująca treść legendy, wedle której właśnie tam dobić do brzegu miała wyprawa Madoca.

Brakuje niestety znalezisk archeologicznych lub badań lingwistycznych, które potwierdzałyby treść historii. Prawdopodobnie legenda została stworzona lub rozbudowana dopiero po nowożytnym odkryciu Ameryki.